DZIAMA

PRACOWNIA RZECZY NIEZWYKŁYCH

wtorek, 19 września 2017

Wkraczamy w strefę ubrań - bluza hand made :)

Jak każda kobieta, lubię ubrania, lubię się dobrze w nich czuć i przede wszystkim wygodnie. Od jakiegoś czasu nie potrafię znaleźć w sklepie odpowiedniego modelu ubrania, który spłeniał by moje oczekiwania. Chociaż teraz coraz więcej mamy możliwości wyboru ubrań w rozmiarach uniwersalnych to mimo wszystko, nie zawsze rozmiar UNIWERSLANY wygląda na mnie dobrze. To taka loteria, która nie zawsze jest strzałem w 10 - tkę. Stąd wzięłam na warsztat dresowy materiał w kolorze szarości i postanowiłam uszyć z niego bluzę. Naszyłam obszerną kieszonkę ozdobioną naszywkami trochę przypominającą kangurzą i  voila. Nie wiem czy efekt jest zadowalający, bo to druga w moim życiu bluza i nie boję się tego otwarcie powiedzieć. Lubię takie surowe wykończenia, i żeby nie wszystko było takie równe i równiejsze. To taka zabawa, którą chcę nosić i wiedzieć, że to niepowtarzalna rzecz. Czuję, że to nie ostatni model. Zaszalałam, a co tam, raz się żyję, jak nie spóbuję to nie będę widziała efektu. Pozdrawiam i jak zawsze mnóstwo pozytywnych wibracji. 




niedziela, 17 września 2017

Metryczka dla Natalki.

Te szare dni ostatnio spotęgowały u mnie spadek energii. Nic tylko szarość dnia codziennego potrafi człowieka totalnie przytłoczyć. Trudno szukać jakiś świateł w tunelu nie mówiąc już o braku słońca. Jedyne co mnie pozytywnie nastraja to kolejny projekt i to na specjalne zamówienie. Cieszę się, że mogłam go zrealizować. Dziś miętowa metryczka dla małej  Natalii z motylami. Świat od razu nabiera barw, kiedy mogę tworzyć kolorowo i to dla tych najmłodszych. Buziaki dla Was i jak zawsze mnóstwo pozytywnych wibracji.








środa, 13 września 2017

Patchworkowa poducha.

Dziś patchworkowa poducha do siedzenia, leżenia lub spania. Czyli zastosowanie według uznania. Poducha została uszyta z różnych materiałów, które przewijały się już wiele razy przez bloga. Szkoda było ich nie wykorzystać, więc powstało właśnie coś takiego. Po drugiej stronie są dwa materiały minky w kolorach wrzosu i jasnego różu. Cała patchworkowa poducha powędruje na aukcję dla Sebastianka, a ściślej mówiąc na jego rehabillitację. Już po raz drugi uczestniczę w tej akcji i jest mi niezmiernie miło, że mogę moją pasją również przyczynić się do pomocy. Zapraszam Was do licytacji nie tylko moich produktów, ale również innych osób, które tak jak ja wzięły udział w tej akcji.  lLink pod którym możecie dowiedzieć się więcej : https://www.facebook.com/groups/629975207194862/
Pomaganie jest piękne i czasem nie wiele trzeba, żeby u innych wywołać uśmiech. A Wam życzę mnóstwo pozytywnych wibracji i więcej słonecznych dni. Ja walczę z ostrym przeziębieniem i zatkanym nosem, ale daję radę póki co :)



sobota, 9 września 2017

Pandowy zestaw uniwersalny.

We wszystkich możliwych reklamach pojawiają się już jesienne tematy. Choć rękami i nogami staram się odpychać ten czas, i jeszcze ostatnimi garściami czerpać z letniego klimatu, to jednak rzeczywistość mówi, mi że to nie uchronne i jesień przed nami. Trzeba się do niej przygotować i nasatwić pozytywnie, przecież kolorowe spadające liście, szeleszczące pod naszymi nogami są równie wspaniałe co gorący piach pod naszymi stopami. Różnica jest tylko w ubiorze, który może ale nie koniecznie musi być cieplejszy, przecież jesień też potrafi być gorąca. Nie mniej jednak dziś zestaw na chłodniejsze dni zarówno dla chłopca jak i dziewczynki w urocze pandy. Czapeczka i kominek uszyte w bardzo dobrej jakościowo dresówki, która świetnie się układa i sprawdzi się na chłodniejsze dni. Natomiast kolorystyka jest tak uniwersalna, że z powodzeniem dopasuje się do ubioru zarówno dziwczynek jak i chłopców. Życzę Wam wspaniałego dnia, dziś będzie pięknie i ciepło, mam nadzieję, że u Was również. Korzystajcie zatem z tych wrześniowych dni pełnych słońca i jak zawsze mnóstwo pozytywnych wibracji.






wtorek, 5 września 2017

Po-wakacyjnie....... cykl małych inspiracji.

Wakację już za nami, rok szkolny rozpoczęty, a ja po dłuższej przerwie, przybywam z nową energią i nowymi pomysłami. Póki co jednak mam dla Was kilka małych inspiracji, które spontanicznie formowały się podczas tej dłuższej przerwy. Mam nadzieję, że Wam wakację minęły równie pięknie i inspiracyjnie. Tymaczsem wrzesień nie przywitał nas zbyt ładnie. Jednak ja nie mam zamiaru się temu poddawać i dziś słoneczne i optymistyczne zdjęcia, specjalnie dla Was, aby pobudzić Wasze oczy i wlać trochę pozytywnych myśli. Jak zawsze mnóstwo pozytywnych wibracji dla WAS.


Pierwsze wrzosy.




Polowy stolik z betonowej studni też może być urokliwy.




Oceanarium w Gdyni, raczy pięknem i kolorami.




Drewniana huśtawka, dla chwili relaksu.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Apacze, laleczki i inne zwierzaki - poduszowy mix

Zanim zrobię sobie tzw. przysłowiową przerwę, mam dla Was jeszcze jeden poduszkowy post. Coś ostatnio mam z tymi poduszkami. Ale prawda jest taka, że one zawsze do czegoś się przydadzą. Zwłaszcza takie które można co jakiś czas zmieniać. Kiedy znudzą nam się jedne, albo potrzebujemy zmian w naszym wnętrzu, po prostu je zdejmujemy i zakładamy inne. To taka nasza okresowa modyfikacja, która jest też fajną zabawą, którą możemy urządzać w zależności od nastroju. Bo przecież nasze wnętrze ma nas nastrajać pozytywnie, dlatego zmiany choć minimalne, zawsze są potrzebne.  Dlatego dziś bawełniane poszewki z różnymi motywami. Zarówno chłopcy jak i dziewczynki znajdą coś dla siebie, są laleczki, apacze, i inne zwierzatka z których identyfikacją miała problem. Czy to koty, czy krówki, a może zebry? Sama nie wiem, ale to w sumie nie jest takie istotne. Zostawiam Was ze zdjęciami. Jak zawsze mnóstwo pozytywnych wibracji. 
:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)








niedziela, 13 sierpnia 2017

Poduszkowy zawrót głowy.

Jak odmienić wnętrze w 5 minut? Jest na to wiele sposób, wszystko zależy od tego co mamy w sięgu ręki. Najłatwiejszym sposobem są poduszki. To temat już oklepany, ale wyobraźmy sobie, że własnie dostaliśmy telefon, że za 10 minut przyjeżdzają do nas goście z daleka, a my mamy zupełny sajgon w domu. Próbujemy poukładać wszystko do kupy, tak aby mniej więcej nasz pokój gościnny wyglądał dobrze. Chcemy, aby nasi goście dobrze się czuli. Co nam pozostaje? Kilka dodatków jakaś narzutka i gotowe. Czyli szybka akcja pod arsenałem. Mówiąc krótko, poduszki to akcesorium, które w łatwy sposób może zrobić cuda, przy dobrej orientacji nasze wnętrze zupełnie się odmieni, a my odetchniemy z ulgą, że udało nam się to wszystko zrobić przed przyjazdem gości. No tak, potrzeba matką wynalazku, więc poduszki ratują nam sytuacje. Może to nie taka oklepana sprawa. Dlatego dziś poduszki w czarno-białej kolorystyce i znowu w zygzaki. Musiałam znowu umieścić te zygzaki, gdyż, poduszki powstały z myślą o parapetówce na krótej miałą okazję być zaproszona, a że nie do końca wiedziałam jak wgląda wnętrze postawiłam na klasykę, która będzie zawsze pasować. 
Poduszki stanowią wzorowy duet. Mnóstwo pozytywnych wibracji.