DZIAMA

PRACOWNIA RZECZY NIEZWYKŁYCH

wtorek, 19 listopada 2019

Kobieta " Nostalgia z piórami" i Kobieta " Zamyślenie"

To ostatnie dwa obrazy z serii Kobiety - Nostalgia i Zamyślenie. Być może powstanie ich więcej, ale z racji tego, że wkroczyliśmy w okres przedświateczny, (przynajmniej tak sugerują nam reklamy telewizyjne i witryny sklepowe) i  ja zaczęłam swoje świateczne wynalazki. Ale za nim pojawi się post o świątecznych inspiracjach, spójrzcie jeszcze na chwilę na ostatnie propozycje moich KOBIET. Pierwsza z piórami we włosach to Kobieta "Nostalgia", druga ustawiona bokiem z lekko pochyloną głową to Kobieta "Zazmyślenie". Czy tak faktycznie jest, nie wiem, być może każdy z Was zobaczy tam coś zupełnie innego, nie jest to istotne, ważne jest to, że sztuka wywołuje różne emocje i można ją różnie interpretować i dlatego jest tak wielowymiarowa. Pozdrawiam i jak zawsze mnóstwo pozytywnych wibracji.
















                                





czwartek, 7 listopada 2019

Kobieta "Marzenie"

Zaszalałam z tą moją nie obecnością, aż trudno mi w to uwierzyć, że już taki czas mnie tu nie było. Zatem spieszę do Was z nową twarzą. Kobieta "Marzenie" to kolejna odsłona twarzy z serii "Kobiety". Obraz ten miał początkowo zupełnie inny charakter, bowiem kobieta nie miała wcześniej kolczyka, został on domalowany nieco później. Moja wizja po prostu wciąż ewoluowała, stąd kosmetyczne zmiany w obrazie. Teraz to kobieta "Marzenie z kolczykiem boho". Mam nadzieję, że i Wam obraz przypadł do gustu.
  Ta długa przerwa w pisaniu postów, bardzo mi się udzieliła, stąd dzisiaj będę bardzo treściwa w swoim pisaniu. Ale jak zawsze życzę Wam mnóstwo pozytywnych wibracji, to nigdy się nie zmieni i zawsze na to mam wenę :)











wtorek, 1 października 2019

Łapacz snów w łososiowych kolorach.

Minęło już sporo czasu, odkąd publikowałam ostatni post. Zaległe projekty czekają na swoją kolej, pojawienia  się na blogu. W końcu w przypływie chwili i mam nadzieję dobrego czasu, przedstawiam Wam łapacz snów, który powstał w tzw. LAST MINUTE, jeden wieczór, a raczej noc i tak o to jest łososiowy łapacz snów. Takie szybkie projekty powstają przeważnie na jakąś okazję, dlatego nazywam je "LAST MINUTE". Powiem szczerze, że tego rodzaju niespodziewane dzieła mają swój atut, ponieważ nie zastanawiam się nad nimi zbyt długo, nie analizuję jak powinny wyglądać tylko je po prostu robię, bo czasu jest niewiele. I najśmieszniejsze jest to, że wychodzą nie raz lepiej niż te, które poddane były skrupulatnej analizie i przemyśleniu. Mam nadzieję, że Wy też to dostrzegacie. Życzę Wam wspaniałego dnia i jak zawsze mnóstwa pozytywnych wibracji.


















środa, 11 września 2019

Pani Motyl?

Przychodzą czasem takie chwile kiedy wena twórcza zaskakuje mnie w dość nieoczekiwanym momencie. Tych chwil jest naprawdę niewiele, bo ciągle wygrywają te codzienne obowiązki, które skutecznie zacierają moją sferę twórczą. Jednak kiedy w końcu z utęsknieniem złapię właśnie ten moment wykorzystuje go na maksa. Potrzebuje tego, aby przetrwać i naładować baterie, artystyczne baterie. Tak właśnie było z tym obrazem. Płótno już dawno stało za drzwiami i wiedziałam, że w końcu coś na nim zmaluje, ale upłynął dość długi czas zanim wzięłam go do rąk. To była chwila, właśnie ta chwila, kiedy z przypływem jakiejś energii zaczęłam rozpakowywać płótno, jeszcze zafoliowane, później wzięłam ołówek i zaczęłam  nim robić lekki szkic, a na następny rzut poszły już farby i pędzle. Tak w skrócie powstał ten obraz. AAAA zapomniałabym, temu wszystkiemu towarzyszyła muzyka, koniecznie wywołujaca dużo emocji. Muzyka i farby to musi się udać. Mam zamiar stworzyć serię takich obrazów, czekam tylko na ten moment, kiedy moja wena znowu mnie zaskoczy :) Pozdrawiam Was i życzę jak zawsze mnóstwa pozytywnych wibracji. 





środa, 21 sierpnia 2019

Grafika dla Teatru.

Jest taki Teatr, który nazywa się "SCENA OBOK". Tworzą go charyzmatyczni i pełni "vintage" pomysłów ludzie, na czele z równie charyzmatycznym Dyrektorem Artystycznym. Miałam okazję być publicznością tego Teatru i wiem, że wszystkie występy to dopracowane w każdym calu projekty. Kameralne przedstawienia  w nietuzinkowych wnętrzach tworzą klimat lat początku XX wieku, czasów prohibicji, kiedy wszystkie imprezy odbywały się za grubymi ścianami. Można poczuć ducha tamtych czasów i  zagłębić się w jego klimacie, koronkowych woalek, czerwonych ust i białych garniturów rodem z filmów gangsterkich o Al'u Capone. Dla tych co uwielbiają styl vintage z całą jego otoczką to strzał w dziesiątkę.
A ponieważ wiele rzeczy mnie inspiruje i ciągle szukam nowych źródeł inspiracji, więc  nie pozostało mi nic innego jak samej z interpretować ten Teatr, widziany moimi oczami. Tak o to zainspirowana jego działalnością stworzyłam taki projekt, który trafi właśnie do niego. To grafika, malowana akrylem na płótnie. Widać tutaj grę światła, dzięki farbie z perłową poświatą, która nadaje całości dynamicznego wyrazu. I co myślicie?  Życzę Wam wspaniałego dnia i mnóstwa pozytywnych wibracji i oczywiście zapraszam do Teatru "SCENA OBOK"( https://grupabiznesu.pl/)/ patrz zakładka - Teatr Scena Obok :)














poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Torebka - koszyk z podkładek.

Od dłuższego czasu, koszykowe torebki robią niesamowitą furorę i szczerze powiem, przymierzałam się do kupienia takiej torebki, ale ceny dość skutecznie mnie odstraszyły. Poza tym to torebka, którą nosi się raczej latem i nie należy do zbyt pakownych, bardziej robiących stylizację. Postanowiłam, nie ulegać zakupowej fascynacji i stworzyć ją sama. Inspirując się wieloma innymi torebkami jak i tutorialami, zabrałam się do pracy. Nie było to łatwe, zwłaszcza, że wcześniej nie miałam okazji robić takiej torebki. No cóż jeśli chce się mieć wymarzoną torebkę i nie przepłacać, trzeba ponieść trud jej wykonania. Najłatwiej było by połączyć obie podkładki i stworzyć formę płaską  torebki, jednak, ja chciałam pójść o krok dalej i mieć formę z dnem. Więc sprułam znaczną część podkładki   i z niej stworzyłam dno zszywając ją długimi pasmami szwem zygzakowym. Następnie dno i boki torebki połączyłam, szyjąc je ręcznie. Pasek powstał z fragmentu sprutej części podkładki, który zakończyłam koluchami widocznymi po bokach torebki. Mały akcent dekoracyjny to piórko ze sznurka zwieńczony mały pomponikiem. I voila. Mam nadzieję, że torebka przypadła Wam do gustu. Ja jestem z niej bardzo dumna. Życzę Wam wspaniałego dnia i mnóstwa pozytywnych wibracji. Buziaki













poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Makatkowy łapacz snów.

Czas tak szybko biegnie. Od ostatniego publikowanego posta upłynął niemal miesiąc, a mnie wydaje się, że to było tydzień temu. Zupełnie straciłam poczucie czasu i sama nie wiem, czy to dobrze czy nie, bo w końcu szczęśliwi czasu nie liczą. Półmetek wakacji za nami. Perspektywa nadchodzącej jesieni bywa dla mnie przygnębiająca. Choć staram się myśleć pozytywnie i zawsze z nadzieją oczekuję tego co da mi los. Mam nadzieję, że ta jesień będzie piękna i przyniesie mi wiele pozytywnych chwil. Tymczasem, mamy lato, więc chwytajmy ten czas garściami bo szkoda, nie korzystać ze słońca i ciepłego wiatru, do realizowania wakacyjnych planów.  Dzisiaj u mnie na blogu makatkowy łapacz snów. To zupełnie spontaniczna inspiracja, która narodziła się pod wpływem chwili. Wykonanie tego łapacza snów jest nieco czasochłonne. To pierwsza wersja tej inspiracji, która z penością będzie ewoluować i doskonalić się wraz w upływem czasu. W swej prostocie nawiązuje do natury, swoją  kolorystyką współgra z barwami ciepłego letniego piasku. Jest bardzo pozytywny i bardzo boho. Póki co cieszę się nim takim jaki jest. Czekam na kolejne inspiracje, które przyjdą mi do głowy, ale też czekam na przypływ sił witalnych i energii ciała, których ostatnio mi brak. Życzę Wam pięknej i słonecznej drugiej połowy wakacji, oraz mnóstwa pozytywnych wibracji rzecz jasna. Buziaki!!!!!